Lider – introwertyk. Ciche przywództwo to nie słabość.
W wielu organizacjach wciąż pokutuje ten sam, wadliwy mechanizm: kto jest głośniejszy, ten jest „liderem”. Kto pierwszy zabiera głos, ten wydaje się mądrzejszy. Kto wchodzi na spotkanie jak burza, ten wygląda na osobę, która „ma wszystko pod kontrolą”.
Tyle, że często to iluzja, a jej cena bywa wysoka bo przez taki filtr wiele osób z przywódczym potencjałem nigdy nie dostało szansy. Tylko dlatego, że byli zbyt cisi i zbyt spokojni.
Metaanalizy badań osobowości i przywództwa pokazują, że ekstrawersja jest silnym predyktorem wyłaniania się liderów, ale związki między ekstrawersją a długoterminową skutecznością są znacznie słabsze.
Jednym z najczęstszych błędów jest utożsamianie introwersji z nieśmiałością, albo brakiem pewności siebie. A to nie to samo.
Różnica między introwertykiem a ekstrawertykiem dotyczy przede wszystkim reakcji na stymulację. Ekstrawertycy mają tendencję do poszukiwania większej ilości bodźców: ludzi, hałasu, dynamiki, ryzyka. To ich pobudza i napędza do działania. Introwertycy natomiast mają bardziej wrażliwy układ nerwowy, co oznacza, że szybciej osiągają przeciążenie bodźcami i najlepiej funkcjonują wtedy, gdy mają ciszę oraz przestrzeń do refleksji.
Dlatego introwertyczny lider najefektywniej działa, gdy ma czas na uporządkowanie informacji oraz spokojne przemyślenie strategii. I wbrew stereotypom jest to dokładnie to, czego współczesne organizacje coraz bardziej potrzebują.
Choć kulturowo i w procesach rekrutacyjnych premiuje się osoby dominujące i towarzyskie, badania prowadzone pod przewodnictwem Adama M. Granta dowodzą, że w dynamicznym i nieprzewidywalnym środowisku to właśnie introwertyczny model przywództwa może przynosić wymierne korzyści biznesowe.
Kluczem do zrozumienia tej przewagi jest interakcja lidera z zespołem. Naukowcy odkryli zjawisko „odwróconej przewagi”, które aktywuje się, gdy pracownicy są proaktywni i zgłaszają własne, innowacyjne pomysły. W takich sytuacjach ekstrawertyczni liderzy, którzy naturalnie dążą do bycia w centrum uwagi, mogą czuć się zagrożeni inicjatywą podwładnych, co prowadzi do tłamszenia ich kreatywności. Z kolei liderzy introwertyczni wykazują znacznie większą otwartość na sugestie; potrafią słuchać uważniej, przez co pracownicy czują się docenieni i zmotywowani do dalszego wysiłku.
Dowody na tę tezę dostarczyły badania przeprowadzone m.in. w sieci amerykańskich pizzerii oraz eksperymenty laboratoryjne. Wyniki pokazały, że w zespołach o niskiej proaktywności faktycznie lepiej radzili sobie ekstrawertycy (zysk wyższy o 16% od średniej). Jednak tam, gdzie pracownicy sami wychodzili z inicjatywą, ekstrawertyczne przywództwo wiązało się z zyskami o 14% niższymi od średniej. W kontrolowanych warunkach grupy z proaktywnymi członkami pod wodzą introwertyka były aż o 28% bardziej wydajne.
W sytuacjach kryzysowych introwertycy często zachowują „zimną krew”. Zamiast reagować impulsywnie, robią krok w tył, analizują fakty i podejmują bardziej przemyślane decyzje. Nie robią tego pochopnie pod presją chwili, albo chęci zaimponowania grupie.
Kiedy introwertykowi może być trudniej?
Introwertyczny styl przywództwa ma też swoje wyzwania. Może być trudniejszy w zespołach biernych, które oczekują ciągłych instrukcji i silnego prowadzenia. Wyzwanie stanowią również kultury organizacyjne, które premiują autopromocję i stałą obecność na „scenie”. Częste wystąpienia publiczne czy intensywny networking bywają dla introwertyków bardziej kosztowne energetycznie, a ich układ nerwowy płaci za to wyższą cenę.
Współczesny lider nie musi jednak dominować każdej rozmowy i błyszczeć, by być skuteczny. Świat pracy coraz wyraźniej przesuwa się z modelu „command and control” do modelu „empowerment”, gdzie liczy się autonomia, odpowiedzialność, współpraca i innowacyjność. A empowerment wymaga liderów, którzy słuchają, budują bezpieczeństwo psychologiczne, rozwijają innych i tworzą przestrzeń do myślenia. To jest środowisko, w którym introwertycy często rozkwitają naturalnie.
Nadszedł więc czas, by zrewidować krzywdzący stereotyp introwersji jako bariery w karierze. Przyszłość zarządzania w organizacjach opartych na wiedzy należy do tych, którzy potrafią zrezygnować z własnego ego na rzecz głębokiego słuchania i wykorzystania potencjału drzemiącego w ich zespołach. I do tych, którzy potrafią myśleć głębiej.
Zatem, mam do Ciebie pytanie… czy jesteś gotowy przestać przepraszać za swój spokój i zacząć traktować go jako swoją największą, liderską przewagę?
Linki referencyjne:
- https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/01461672241246388
- https://faculty.wharton.upenn.edu/wp-content/uploads/2013/04/GrantGinoHofmann_HBR2010.pdf
- https://knowledge.wharton.upenn.edu/podcast/knowledge-at-wharton-podcast/analyzing-effective-leaders-why-extraverts-are-not-always-the-most-successful-bosses/
Autor

Anna Jaworska
Od ponad 20 lat zajmuje się budowaniem zaangażowanych i efektywnych zespołów. Na co dzień pełni rolę Scrum Mastera i Project Managera, a jako coach i trener wspiera rozwój umiejętności miękkich. Równolegle rozwija kompetencje w zakresie neuroprzywództwa zgłębiając tajniki neuronauki w kontekście percepcji, zachowań i procesów decyzyjnych, aby jeszcze lepiej wspierać rozwój liderów w kierunku dojrzałego i świadomego przywództwa. Wierzy bowiem, że zrozumienie mechanizmów neuronalnych naszego mózgu pozwala wynieść przywództwo na wyższy poziom oraz tworzyć zdrowsze i bardziej produktywne środowiska pracy.

Outsourcing specjalistów IT
Team Leasing
Managed Services
Usługi Amazon Web Services
Inżynieria
Work Package
Testing on demand